Posted on

Złość jest jedną z emocji – potrzebną, choć nie zawsze akceptowaną przez społeczeństwo. Wychowanie każe nam ją tłumić, bo może ona prowadzić do negatywnych skutków dla innych ludzi i dla nas samych. Okazuje się, że zarówno tłumienie jak i okazywanie złości może oznaczać kłopoty ze zdrowiem. Czy częste napady negatywnych emocji i agresji oznaczają początek nerwicy? Kiedy zacząć się martwić?

Charakter – choleryk

Częstość wyrażania złości uzależniona jest między innymi od charakteru. Są osoby, które nie potrafią w przypływie silnych emocji panować nad sobą. Inne natomiast tłumią „negatywne” emocje w sobie. Warto tutaj wspomnieć, dlaczego napisałam „negatywne” w cudzysłowie – żadne z emocji nie są złe. Należy tylko umieć wyrażać je w odpowiednich momentach i miejscach, żeby nie zaszkodzić sobie i innym. Pomocny może okazać się sport, o czym będzie mowa później.

Czy każda złość jest objawem nerwicy?

Jeśli uczucie złości towarzyszy nam bardzo często i drażnią nas nawet błahostki, warto się temu bliżej przyjrzeć. Winne mogą być hormony. Jeśli jednak trwa to bardzo długo, trzeba udać się do psychologa. Ustali on przyczynę złości i określi nasz stan psychiczny. Rozmowa ze specjalistą pomoże ostudzić emocje, warto się więc na nią zdecydować w miarę szybko. Gabinet Terapia dla Ciebie oferuje taką pomoc (https://www.terapiadlaciebie.pl/terapia/leczenie-depresji-i-nerwicy/). Jest to miejsce, gdzie można zdiagnozować i wyleczyć nerwicę. Wszystkie choroby związane z nadmiernym lękiem, złością, przygnębieniem są rozpatrywane indywidualnie u każdego z pacjentów.

Jak rozładowywać złość w bezpieczny sposób?

Złość, jeśli nie jest objawem nerwicy, warto rozładować podczas aktywności fizycznej wymagającej dużego wysiłku. Może być to podnoszenie ciężarów, szybki bieg czy boks. Oczyszczenie umysłu z burzliwych emocji może przynieść również pisanie pamiętnika i opisywaniu w nim wszystkiego, co nas denerwuje i drażni. Te metody nie wyrządzają szkody ani nam, ani naszym bliskim, ale umożliwią spojrzenie na nasze uczucia z dystansem.
Czy częste napady złości mogą być początkiem nerwicy